Ludzie opuszczają Dubaj – zła wiadomość dla gospodarki ZEA

436
ludzie opuszczają dubaj - zła wiadomość dla gospodarki zea

Z powodu kryzysu wywołanego Covid-19, ludzie opuszczają Dubaj. Populacja ZEA może się zmniejszyć o 10%, uderzając w kapitał biznesowy i handlowy.

Sarah Sissons zajęło niespełna miesiąc, aby zakończyć 25 lat życia w Dubaju. 39-latka w maju wróciła do Australii ze swoim mężem i córką. Po raz pierwszy przyjechała tutaj jako nastolatka, kiedy jej ojciec był pilotem w liniach lotniczych Emirates i nigdy tak naprawdę nie wyjechał. Sarah jest jedną z wielu ludzi, którzy w obecnej sytuacji spowodowanej kryzysem, opuszczają Dubaj.

„Dubaj jest dla mnie domem” – powiedziała Sissons, który była właścicielką małej kawiarni i działała jako niezależny konsultant ds. Zasobów ludzkich. Ale „tutaj jest drogo i nie ma bezpieczeństwa dla emigrantów. Jeśli zabiorę te same pieniądze do Australii i w pewnym momencie zabraknie nam wszystkiego, zawsze zostanie nam darmowe ubezpieczenie medyczne i szkolnictwo ”.

SKUTKI PANDEMII NA GOSPODARKĘ DUBAJU

Jest to wybór, przed którym stoją miliony obcokrajowców w całej Zatoce Perskiej, ponieważ skutki pandemii i gwałtowny spadek cen energii wymuszają dostosowania gospodarcze. Zamożne arabskie monarchie Zatoki Perskiej od dziesięcioleci zależały od zagranicznych robotników, którzy przekształcali senne wioski w kosmopolityczne miasta. Wielu tutaj dorastało lub wychowywało dzieci, ale bez formalnej drogi do obywatelstwa lub stałego pobytu i bez pomocy państwa, aby przezwyciężyć trudne czasy, jest to zaprawdę niepewne istnienie.

ludzie opuszczają Dubaj z powodu Covid- 19
ZEA, spośród wszystkich krajów Zatoki Perskiej, są najbardziej zależne od obcokrajowców w prywatnym sektorze

Wpływ koronowirusa na gospodarkę ZEA najsilniej widać w Dubaju, którego model ekonomiczny opiera się na obecności zagranicznych rezydentów, którzy stanowią około 90% populacji.

Oxford Economics szacuje, że Zjednoczone Emiraty Arabskie mogą stracić 900 000 miejsc pracy (co jest oszałamiające dla kraju liczącego 9,6 miliona ludności) oraz sprawić, iż 10% jego mieszkańców powróci do kraju pochodzenia. Gazety są pełne doniesień o pracownikach fizycznych z Indii, Pakistanu czy Afganistanu opuszczających kraj, ale to utrata dobrze zarabiających expatów będzie bolesna dla kraju nastawionego na ciągły wzrost.

„Exodus mieszkańców klasy średniej mógłby stworzyć spiralę śmierci dla gospodarki”, powiedział Ryan Bohl, analityk z Bliskiego Wschodu w Stratfor. „Sektory, które oparły się na tych specjalistach i ich rodzinach, takie jak restauracje, towary luksusowe, szkoły i kliniki, ucierpią w miarę opuszczania kraju przez tych ludzi. Bez wsparcia rządu, wyżej wspomniane sektory mogłyby zacząć zwalniać ludzi, którzy następnie także opuściliby kraj i stworzyli kolejne fale exodusu. ”

DECYZJA O WYJEŹDZIE NIE JEST ŁATWA

W obliczu zawirowań w światowej gospodarce decyzja o opuszczeniu ZEA nie jest łatwa. Mieszkańcy Dubaju, którzy mogą jakoś przetrwać tę sytuację, raczej zostaną. Lepsze to aniżeli konkurowanie z nowo bezrobotnymi w kraju pochodzenia. Międzynarodowa Organizacja Pracy twierdzi, że ponad 1 miliard pracowników na całym świecie jest narażonych na duże ryzyko cięć wynagrodzeń lub utraty pracy z powodu koronawirusa.

Niektórzy przywódcy Zatoki Perskiej, na przykład premier Kuwejtu, zachęcają cudzoziemców do wyjazdu, bo martwią się o zapewnienie miejsc pracy nowym mieszkańcom. Jednak obliczenia dla Dubaju, którego gospodarka zależy od jego roli jako światowego centrum handlu, turystyki i biznesu, są inne.

CO MOŻE SIĘ ZMIENIĆ

Kryzys prawdopodobnie przyspieszy wysiłki Zjednoczonych Emiratów Arabskich, aby umożliwić mieszkańcom pozostanie tu na stałe. Choć napewno nie na tych samych zasadach co jego obywatele, przyzwyczajeni do pewnych korzyści od czasu odkrycia ropy. Na razie ZEA udzielają automatycznego przedłużenia pobytu osobom, którym wygasły wizy, oraz zawiesiły opłaty za zezwolenia na pracę i niektóre grzywny. Zachęca się także do lokalnej rekrutacji z grupy ostatnio bezrobotnych. Banki zostały poinstruowane do udzielania nieoprocentowanych pożyczek i przerw w spłacie kredytów rodzinom w potrzebie i firmom.

Rzecznik rządu Dubaju powiedział, że władze analizują zapewnienie więcej pomocy dla sektora prywatnego: „Dubaj jest domem dla wielu osób i zawsze będzie starał się zrobić wszystko, aby przywitać ich z powrotem”.

Zobacz: Covid-19 w ZEA

WYSOKIE KOSZTY ŻYCIA

Głównym wyzwaniem Dubaju są koszty życia tutaj. Miasto, które zbudowało swoją reputację raju podatkowego, stanowi coraz bardziej kosztowną bazę dla firm i mieszkańców. Według konsultanta Mercer z Nowego Jorku w 2013 r. Dubaj był 90. najdroższym miejscem dla emigrantów. Jest teraz na 23 miejscu, co czyni go najdroższym miastem dla emigrantów na Bliskim Wschodzie. Spadek z 21 miejsca w 2019 r. spowodowany został spadkiem czynszów.

Edukacja staje się decydującym czynnikiem dla rodzin, zwłaszcza gdy coraz więcej pracodawców rezygnuje z pakietów obejmujących czesne. Chociaż obecnie istnieje większy wybór szkół w różnych punktach cenowych, według danych International Schools Database Dubaj posiada najwyższy w regionie średni koszt szkół w regionie – 11 402 USD.

Według Mahdi Mattara, partnera zarządzającego MMK Capital, firmy doradczej ds. Funduszy private equity i inwestorów szkół w Dubaju, prawdopodobnie spowoduje to przejście do tańszych szkół i szybkie obniżenie opłat. Szacuje, że zapisy mogą spaść o 10–15%.

Nauczycielka Sarah Azba straciła pracę, gdy środki dystansowania społecznego zmusiły szkoły do ​​korzystania z Internetu. Pozbawiło ją to ważnej korzyści; bezpłatnej edukacji dla jej syna. Zatem ona i dzieci wracają do USA, gdzie jej 14-letni syn pójdzie do szkoły publicznej, a córka do college’u. Jej mąż zostanie i przeprowadzi się do mniejszego, tańszego domu. „Rozdzielenie rodziny nie było łatwą decyzją, ale musieliśmy pójść na ten kompromis” – powiedziała Azba.

Przez dziesięciolecia Dubaj myślał ambitnie, budując jedne z najbardziej rozległych centrów handlowych na świecie i najwyższe budynki. Z pustyni powstały dzielnice wyłożone willami przeznaczonymi dla rodzin emigrantów zwabionych słońcem, bez podatku. Rozrywka kwitneła, a światowej klasy szefowie kuchni zaspokajali międzynarodowy tłum. Ale stres narastał na długo przed 2020 r. Centra handlowe były pełne, ale kupujący nie wydawali tak dużo. Budowano nieruchomości mieszkalne, ale nabywców było mniej. Nowe restauracje zdawały się zabierać biznes od starych.

TO NIE PIERWSZY KRYZYS GOSPODARCZY W ZEA

Gospodarka nigdy nie wróciła do szalonego tempa, jakim cieszyła się, zanim globalny kryzys kredytowy w 2008 r. spowodował exodus tak wielu expatów. Następnie, gdy zaczeła minimalnie się poprawiać, spadek cen ropy w 2014 r. ponownie zwolnil proces odnowy kraju. Expo 2020, sześciomiesięczna wystawa, która ma przyciągnąć 25 milionów odwiedzających teraz jest opóźniony z powodu Covid-19. A to właśnie w EXPO upatruje się czynnika, który mógłby odnowić gospodarkę.

Dubaj, podobnie jak reszta Zatoki Perskiej, jest zależny od zagranicznych pracowników. Decydenci niechętnie stymulują gospodarkę przy pomocy bezpośrednich wydatków, być może wolą zachować gotówkę w wyjątkowo niepewnych czasach. Ale może to doprowadzić do opuszczenia ZEA przez emigrantów, które przedłużyłoby spowolnienie wywołane przez Covid-19 – powiedział Ziad Daoud, główny ekonomista Bloomberg Economics.

Słaby popyt oznacza, że ​​ożywienie gospodarki zajmie trochę czasu. W przeciwieństwie do niektórych krajów Bliskiego Wschodu, Zjednoczone Emiraty Arabskie nie widzą odrodzenia infekcji Covid-19, gdy ponownie otworzą się granice, ale jego zależność od międzynarodowych przepływów ludzi i towarów oznacza, że ​​jest podatna na globalne zakłócenia.

DUŻE ZWOLNIENIA W LINIACH LOTNICZYCH EMIRATES

Emirates Group, największy na świecie przewoźnik długodystansowy, zwalnia około 30 000 miejsc pracy, co jest jednym z największych przypadków w branży, która została zmuszona do hibernacji. Hotele w Dubaju prawdopodobnie zmniejszą 30% personelu. Deweloperzy sztucznych wyspy Dubaju i najwyższej wieży (czyt. Burj Khalifa) mają obniżone wynagrodzenie. Careem i Uber (firmy przewozowe) wyeliminowały w maju prawie jedną trzecią miejsc pracy, ale podano, że ​​w tym tygodniu nastąpiło ożywienie ( pierwszy tydzień czerwca).

Firma 'Move it Cargo and Packaging’ z Dubaju informuje, że odbiera około siedmiu połączeń dziennie od mieszkańców, którzy chcą wysłać swoje rzeczy za granicę. W porównaniu do dwóch lub trzech tygodniowo o tej porze w zeszłym roku. Wtedy też wprowadzała się ta sama liczba osób. Teraz są to jedynie prośby o to, aby przesłać rzeczy z, a nie, do Dubaju.

JESTEM ZASMUCONY

42-letni Marc Halabi spędził miniony tydzień niechętnie sortując rzeczy zgromadzone przez 11 lat w Dubaju. Wzdłuż pokoi stoją pudła, gdy on, jego żona i dwie córki decydują, co wysłać z powrotem do Kanady. Kierownik ds. Reklamy Halabi stracił pracę w marcu. Szuka pracy, która pozwoliłaby rodzinie pozostać, ale mówi, że nie stać go już na dłuższy pobyt.

„Jestem zasmucony, że wyjeżdżamy” – powiedział Halabi. „Dubaj był dla nas domem i dał mi wiele możliwości, ale kiedy wpadasz w ciężkie chwile, nie otrzymasz żadnej pomocy, a jedynie miesiąc lub dwa, aby zebrać rzeczy i się wyprowadzić”.

Źródło: BLOOMBERG

Podobało Ci się? Super:) Pin it!

ludzie opuszczają dubaj